Notes from New Sodom

... rantings, ravings and ramblings of strange fiction writer, THE.... Sodomite Hal Duncan!!

Saturday, July 02, 2011

An Interview, Elsewhere

Bartosz Szczyżański: Jak ważną rolę w twoich tekstach odgrywa kompozycja? Zarówno w Welinie, jak i w Atramencie budowa cechowała się dużą regularnością, bez mała matematyczną precyzją. Taki rygor pomaga czy raczej przeszkadza w pisaniu?

Hal Duncan: Tak, uważam swoje kreacje za obłożone wieloma formalnymi ograniczeniami. W Welinie oraz Atramencie regularność była odbiciem konceptu Księgi wszystkich godzin. Mamy więc cztery panele w każdym segmencie, jak w klasztornym podziale dziennych modlitw – jutrznia, lauda, pryma, nieszpory. Jest dwanaście segmentów w każdym rozdziale, jak godzin na zegarze. Są dwa segmenty Erraty na każdy rozdział, jak dzień i noc, oraz siedem rozdziałów na każdy tom, jak dni w tygodniu. Biorąc pod uwagę oba tomy, każdy z nich reprezentuje porę roku i dnia: Lato-Dzień, Jesień-Wieczór, Zima-Noc, Wiosna-Świt. To próba sprawienia, by czytelnik poczuł się, jakby czytał jeśli nie samą Księgę wszystkich godzin, to jej skróconą wersję, zapoznawał się z nią w niewielkiej skali...

Labels:

0 Comments:

Post a Comment

Links to this post:

Create a Link

<< Home